Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich kierowców motorsportowych, Kuba Przygoński, inauguruje nowy sezon Drift Masters rundą na włoskim torze Vallelunga pod Rzymem. Do startu podchodzi w znakomitej formie — z podium w Madrycie i nowym, znacznie mocniejszym samochodem.
Europejska elita driftingu ponownie staje do walki o mistrzowski tytuł. Drift Masters od lat uznawane jest za najmocniejszą serię driftingową w Europie — w stawce czołowi kierowcy z Irlandii, Finlandii, Wielkiej Brytanii i Polski, a rywalizacja regularnie przyciąga dziesiątki tysięcy kibiców. Tegoroczny sezon liczy siedem rund, a Przygoński zamierza walczyć w każdej z nich.
Podium w Madrycie przed inauguracją sezonu
Warszawski kierowca wchodzi w sezon po intensywnych przygotowaniach i bardzo obiecującym początku roku. W marcu zajął drugie miejsce podczas zawodów Drift Spain w Madrycie — w bezpośredniej walce pokonał między innymi aktualnego mistrza Drift Masters, Conora Shanahana. Dla Przygońskiego był to ważny test po zimowych zmianach w samochodzie. Wynik mówi sam za siebie.

„Diabeł” przybywa helikopterem — i z nitro
Przed sezonem Przygoński zaprezentował swój nowy samochód w iście spektakularny sposób — auto zostało dostarczone helikopterem. Nagranie z tej premiery błyskawicznie rozeszło się po mediach społecznościowych. Ale „Diabeł” zmienił się nie tylko wizualnie. Kierowca Orlen Oil ma teraz do dyspozycji około 100 koni mechanicznych więcej niż w poprzednim sezonie, a do zestawu dołożono podtlenek azotu — popularne nitro, które ma zapewnić dodatkową moc i lepszą reakcję na gaz.
Zobacz również:
Pakiet Sklep - BIZNES PREMIUM DIAMOND
Vallelunga — nowy tor, nowe wyzwanie
Sezon inauguruje nowa lokalizacja — tor Vallelunga pod Rzymem, na którym Przygoński jeszcze nie ścigał się. Jak sam przyznaje, przygotował się do niego na symulatorze komputerowym.
— Trasa będzie przyspieszała, później zwalniała i znów przyspieszała, a w drifcie tego typu zmiany prędkości są trudne. Mamy samochód nowej generacji, jest dobrze przygotowany. Do Włoch jedziemy zmotywowani. Po podium na Mistrzostwach Hiszpanii wraz z całym zespołem jesteśmy gotowi do walki. Liczę, że we Włoszech pogoda też dopisze i będziemy mieć ciekawe zawody — powiedział Jakub Przygoński.
Źródło: Jakub Przygoński


Zostaw opinię na ten temat
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.